Mówiłam już, że na tapecie jest łazienka. Dziś prezentuję kolejną z serii praktyczno-dekoracyjnych rzeczy do łazienki (lub sypialni, garderoby... jak kto woli, u mnie do łazienki). Próbowałam znaleźć informacje jak to cudo fachowo się nazywa, znalazłam: wieszak - lokaj, wieszak - kamerdyner, wieszak na ubrania. Zwał jak zwał, wygląda tak:
Wykonanie takiego wieszaka, zajęło mi niecały jeden dzień :) Mając na względzie to, że nie jestem majsterkowiczem a dałam radę zrobić go sama, można wnioskować, że nie jest to trudne.
Z góry przepraszam, za mało fachowe określenia i chaotyczne opisy wykonania, pierwszy raz bawię się z drewnem i mam ogromne problemy z przyswojeniem nazewnictwa materiałów, sprzętów i czynności.
Ogólny opis wykonania: