poniedziałek, 3 września 2012

Zimna porcelana

Kiedy przeglądałam w internecie cuda jakie robią ludzie z zimnej porcelany postanowiłam sprawdzić czy rzeczywiście jest taka fajna jak o niej piszą. Znalazłam kilka przepisów i na pierwszy ogień poszedł najprostszy do wykonania tzn. bez gotowania. (uważam tę próbę za średnio udaną w związku z czym będę testować kolejne przepisy)
Przepis z którego korzystałam okazał się wadliwy w związku z czym dorzuciłam trochę więcej skrobi i sody, dlatego nie będę podawać oryginalnego przepisu (aby nie zmylić nikogo) tylko taki jaki ostatecznie wyszedł. Konsystencja masy przypomina konsystencję ciepłej plasteliny.


Potrzebujemy:
2 łyżki skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej
1 łyżka gliceryny, wazeliny lub oliwki kosmetycznej
1 łyżka sody oczyszczonej
2 łyżki kleju PVA (Vikol)

 1. wsypujemy do miski 2 łyżki skrobi i 1 łyżkę gliceryny, wazeliny lub oliwki - mieszamy
  
2. Dodajemy łyżkę sody oczyszczonej - mieszamy

3. Dodajemy 2 łyżki kleju PVA (Vikol)- mieszamy


4. Jak już wszystko się ładnie połączy to można wyjąć i lepić w rękach.

Masa ta dosyć szybko wysycha więc jeśli mamy ochotę lepić dużo drobnych elementów to lepiej część masy zawinąć w folię spożywczą.

teraz już tylko pozostaje wymyślić co z tego ulepić :) 

6 komentarzy:

  1. Wszystko ok, ale trzeba dodać iż na zimno przygotowanie zimnej porcelany wiąże się z jej większą kruchością niż zrobienie masy na ciepło. No i brakuje tu w tym przepisie konserwantu i dodatkowego składnika wytrzymałościowego, którego używa się przy preparowaniu masy na ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informacje :) czule myślę o kolejnym podejściu do zimnej porcelany (mam nadzieję, że bardziej udanym) co do dodatkowych składników, to widziałam w niektórych przepisach ocet (podobno dlatego, iż vikol śmierdzi a ocet neutralizuje zapach - pech, ale ja bardzo nie lubię zapachu octu), zdarzyła się także farba akrylowa (z niewyjaśnionych powodów). A jakich konkretniej dodatkowych składników użyłbyś?
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ocet jest utrwalaczem i nie należy go oszczędzać. Innych składnik do utrwalania masy to E211. Masa się psuje (przede wszystkich w woreczkach jak się ją przechowuje oraz po wyschnięciu i trzeba w niej zawrzeć utrwalacz. Wikol po wyschnięciu traci zapach w masie jak również ocet po dłuższym czasie. Farbę akrylową dodaje się po wyrobieniu masy aby ją zabarwić na biało i stworzyć bazę do barwienia na inne kolory.
    Najważniejszym składnikiem który podwyższa trwałość (twardość masy po wyschnięciu to stearyna lub kwas stearynowy).
    Najważniejsze...masa musi leżakować 24 h po jej zrobieniu w szczelnych woreczkach czy innych naczyniach. Używamy ją dopiero na drugi dzień od jej zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba zabiorę się za masę szybciej niż zakładałam :)dziękuję za wyjaśnienia, teraz rozumiem co zrobić, żeby poprawić przepis i może dzięki temu będę mogła zrealizować kolejny pomysł :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. :) podaje prosty przepis który stosuje na ciepło:
    500 gr. kleju
    250 gr skrobi kukurydzianej (nie warto używać innych skrobi...uwierzcie - opisze różnice kiedyś)
    1/2 łyżki stołowej stearyny
    3 łyżki stołowe octu lub E211
    1 1/2 łyżki stołowej gliceryny
    3 łyżki stołowej wazeliny białej / olejku dla niemowląt.
    Można eksperymentować trochę ilościami aby robić masę pod to co się robi. Nie ma masy na wszystko uniwersalnej (no może te profesjonalne porcelany ale koszt 3 kg to 130 zł :) ). Mnie w/w proporcje się sprawdzają.
    Wszystko mieszamy dokładnie przed podgrzaniem. Jak jest konsystencja śmietany wkładamy do mikrofali na około 30 sek. 1000 wat. i mieszamy.
    Następnie znów na 30 sek. i mieszamy
    Następnie znów na 30 sek. i mieszamy.
    Jeżeli jeszcze nie jest zwarta odpowiednio dalej powtarzamy.
    Trudno wytłumaczyć w słowach kiedy masa gotowa. Przygotuje kiedyś przepis na video to pokaże :) Ma być konsystencja zwarta ale nie mocno zwarta.
    Po podgrzaniu wyrabiamy jak ciasto (ręce i blat smarując kremem Nivea)
    Barwimy na biało...nie dużo farby i ugniatamy aż się rozprowadzi farba.
    TIP! - jeżeli nie rozprowadza się dobrze farba to bierzemy trochę Nivei i wcieramy. Masa przy tym robi się miększa także trzeba uważać.

    Zamykamy wszystko i na drugi dzień się bawimy :)
    Długo bym mógł jeszcze wyjaśniać co zrobić, może kiedyś to spisze na jakiejś stronie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za dokładny przepis. Jak tylko skompletuję wszystkie składniki to napewno skorzystam z przepisu i ulepię coś ciekawego :)
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

      Usuń